Mój trop
Wszyscy znają baśń „Nowe szaty cesarza”. Baśń o próżnym władcy, który zaniedbuje Państwo na rzecz strojów. Baśń o oszukiwaniu. Oto oszuści oferują cesarzowi tkaninę – tkaninę jakoby niewidzialną dla głupców i niekompetentnych.
- Szczegóły
- Odsłon: 73
Sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, prezes tego sądu, udziela wywiadu w telewizji. I cóż mówi? Że jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego bo została wybrana przez Sejm i złożyła przyrzeczenie w Sejmie.
- Szczegóły
- Odsłon: 263
Minister Waldemar Żurek ma Plan B. Wprowadzić sędziów Ministra do Krajowej Rady Sądownictwa (KRS). Minister ma już – jak mówi- swoich prezesów sądów. Oni też są potrzebni w tym planie.
- Szczegóły
- Odsłon: 71
Odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego Zastępców było bezprawne. Na próżno szukać podstawy prawnej do odwołania rzeczników. Ale poprzedni Minister i obecny tym bardziej, nie przejmują się tym. Nawet Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do postanowienia z 8 grudnia 2025 r. w sprawie II ZOW 80/22 stwierdził, że odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców przez Ministra Sprawiedliwości przed upływem kadencji de lege lata nie jest prawnie możliwe i skuteczne. Czego nie rozumie Minister, były sędzia, prawnik? Nie można powołać innej osoby na funkcję już zajętą. Oczywiste. Ale po raz kolejny bezprawie powiększyło swój obszar.
- Szczegóły
- Odsłon: 113
Minister Waldemar Żurek lubi ciepło fleszy, oko kamer, trzaski mikrofonów. Pójdzie wszędzie, byle było o nim głośno. Nawet do redaktora Stanowskiego, którego wywiad obnażył nieudolność Ministra, nieprzygotowanie, kluczenie, błądzenie, unikanie odpowiedzi. Nawet redaktor Stanowski wie, że jak się wydarza coś medialnego, to Minister ma notatkę na biurku w ciągu kilku minut. Minister unika odpowiedzi o sprawę pana Nowaka. To polityka. A w jej świecie Minister Żurek jest od kilku lat. Wie jak się poruszać.
- Szczegóły
- Odsłon: 202
Minister Waldemar Żurek poinformował obywateli, że odwołał ponad 40 prezesów sądów, zanim ich odwołał. Szał radości w przybocznych partiach Ministra - Iustitii i Themis.
Autor bloga przysnął. Śniło mu się….
Do Kolegium Sądu Okręgowego w Sosnowcu wpływają wnioski Ministra o opinie zamiaru odwołania prezesów i wiceprezesów sądów. Nawet prezesa i wiceprezesa tego samego sądu, choć przepis wydaje się na to nie zezwalać, aby zawieszać w tym samym czasie prezesa i wiceprezesa.
Czyżby? Do Kolegium? Czy do pseudoorganu.
Po kolei zatem.
W skład Kolegium Sądu Okręgowego w Sosnowcu, co wynika z przepisów, wchodzi prezes Sądu Okręgowego w Sosnowcu oraz prezesi sądów rejonowych w: Będzinie, Czeladzi, Dąbrowie Górniczej, Jaworznie, Sosnowcu, Zawierciu.
- Szczegóły
- Odsłon: 1079
Autor bloga zamyślił się. Jak to mogło wyglądać…? 30 lipca 2025 r. Leniwy poranek, jak od ponad półtora roku w Ministerstwie Sprawiedliwości. Nic się nie dzieje ważnego, żadnych merytorycznych spotkań, zadań. Jak dotychczas upływa czas na knuciu, spiskowaniu, podkopywaniu dołków, wyciąganiu „klocków”. Nudy. A w gabinecie Ministra Sprawiedliwości siedzi były sędzia. Znany były sędzia ze spotkań z politykami. I nagle zrywa się. Przecież to już środa. Jutro zapowiedziana konferencja prasowa. Nic nie zrobiłem. Nie mam czym się chwalić, a obiecałem, że teraz będzie ostro, zdecydowanie. Premier, Iustitia, Themis na mnie liczą. Wołać mi tu Martę Nicniewartą (dla przypomnienia Dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów). Wbiega Marta.
- Szczegóły
- Odsłon: 225
Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, użył mocnych słów. Ale to nie były groźby. Prezydentowi taka postawa jest obca, czego nie można powiedzieć o niektórych prawnikach – politykach - sędziach, prokuratorach.
Pan Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie groził. Stwierdził fakty. Wskazał cel działań tych, którzy głośno krzyczą: „Konstytucja!”, nie bacząc na jej łamanie swoją postawą i planami co do zmiany przepisów. Wskazał m.in. na utrzymanie wpływów, układów. A układ wrócił. Pan Minister Sprawiedliwości stosując system „klocków” sam dobierał składy kolegiów sądów tak, aby jego wnioski o odwołanie prezesów były opiniowane pozytywnie. Bo trzeba było powołać na prezesów „swoich”. A wnioski o odwołanie poprzednich prezesów – „kopiuj- wklej”. I między bajki trzeba wyłożyć narrację o wyborze prezesów przez Zgromadzenia. Bo znane są przypadki kiedy prezesem nie zostawała osoba zyskująca największe poparcie, ale czasami najmniejsze. Lub sędzia niebędący sędzią tego sądu (tak np. w Sądzie Rejonowym w Będzinie). Poza tym – co najważniejsze – Zgromadzenia nie mają kompetencji do wyboru kandydatów na prezesów, ale kto by się tym przejmował. Legalizm? Nie ma znaczenia. Kto by stosował przepisy? Wola polityczna się liczy.
- Szczegóły
- Odsłon: 560
Ministerstwo Sprawiedliwości chwali się. Dane statystyczne świadczą o „znacznej poprawie efektywności i załatwialności spraw frankowych”. Dalej podane są dane statystyczne. Spadł wpływ. Dla sądów to dobra wiadomość . Jest szansa na zmniejszenie liczby spraw pozostających do załatwienia. Ale kto to załatwia?
- Szczegóły
- Odsłon: 397
Nie ma podstawy w przepisach, aby odwołać Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, czy jego Zastępców. Próżno poszukiwać takiej podstawy. Nie ma. Mówił o tym nawet sam Minister. Ale zmienił zdanie. Bo przychodzą piątki i wiadomości, że Minister zmienił zdanie i znowu narusza prawo. Autor bloga poszukuje nazwy dla tych piątków. Bo krwawiące raną bezprawia piątki to zbyt łagodne określenie. Został jeszcze jeden Zastępca Rzecznika. Czyżby przed majówką - bezprawna, krwawa środa? Bo krwawią – przeszyte mieczem bezprawia - Konstytucja i Prawo o ustroju sądów powszechnych.
- Szczegóły
- Odsłon: 630
„Lepsi” sędziowie odmieniają we wszystkich przypadkach: neosędzia, neoKRS, nie-Trybunał Konstytucyjny, nie-Sąd Najwyższy, niewyroki. Biegają od telewizji do telewizji. Piszą, publikują. Fałszują rzeczywistość. Dokonują wykładni jak oni „rozumią” (nie rozumieją) Obrażają, szkalują sędziów, którzy orzekają w imieniu Rzeczypospolitej. Zioną chęcią zemsty. Tyle, że to nie zemsta na sędziach powołanych po roku 2018. To podeptanie Konstytucji, to odwet na obywatelach.
- Szczegóły
- Odsłon: 323
Ślepe Oko podaje, że do pewnego Sądu Okręgowego chce być delegowana sędzia Katarzyna Frydrych. Przepraszam, Ślepe Oko podaje że… Frydrych.
Nadto Ślepe Oko podaje, że Frydrych nie uznaje decyzji Ministra Adama Bodnara o odwołaniu z funkcji Prezesa Sądu Apelacyjnego i że Frydrych uważa, że nadal jest prezeską apelacji na południu Polski. Nadto, że odmawia sądzenia pełnego przydziału spraw, załatwia głównie sprawy o ubezwłasnowolnienie.
- Szczegóły
- Odsłon: 308
Z doniesień medialnych:
1. Wystarczy nie zarejestrować zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa i…. nie ma sprawy w prokuraturze! Wystarczy powiedzieć... to prywatna korespondencja. Eureka! Pomysł zaiste warty upowszechnienia. Nie tylko zresztą w prokuraturze. Idźmy na całość i zaimplementujmy to genialne w swej prostocie rozwiązanie także w sądownictwie.
- Szczegóły
- Odsłon: 324
Pan sędzia z Iustitii na Facebooku oznajmił, że sędziowie uczestniczący od 2018 r. w konkursach na stanowiska w Sądach Okręgowych i Sądach Apelacyjnych tak naprawdę brali udział w olimpiadzie, przy czym nie otrzymali tytułów mistrzowskich. Dalej podkreślił, że Olimpiada ta się nie liczy, bo przecież „wybitni” zawodnicy z Iustitii postanowili w niej nie startować. Należy pamiętać, iż każdy towarzysz z Iustitii jest jak Chuck Noris, jest najszybszy nawet wtedy kiedy stoi, kiedy się nie rusza.
- Szczegóły
- Odsłon: 308
Zaproszenie sędziego Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego nie było przypadkowe. Najpierw próba upokorzenia sędziego. Redaktor, już nie ukrywając swoich sympatii politycznych, jawnie manipuluje informacją i przedstawia „…były sędzia Sądu Apelacyjnego, neosędzia Sądu Najwyższego”, używa słowa „decyzja” o uchwale Sądu Najwyższego. Ot, niby nic. A jednak. Poniżyć, zdyskredytować na wstępie. Sędzia pomimo tego spokojnie, rzeczowo, merytorycznie przedstawia skutki wyroków ETPC. Tłumaczy, że po wyrokach ETPC nie zmieniło się w Polsce prawo, bo wyroki muszą być wdrożone do polskiego systemu prawnego.
- Szczegóły
- Odsłon: 326
Uchwała Sądu Najwyższego podjęta w dniu 27 września 2024 r. potwierdziła to, co prawnik wiedział po przeczytaniu przepisu i dokonaniu jego literalnej wykładni. Nie wykładni prawa „tak jak je rozumie” (a ściślej chce rozumieć – dla realizacji doraźnych interesów politycznych, w oderwaniu od ich tekstu, prawideł logiki i powszechnie przyjętych reguł interpretacji) władza wykonawcza. Wykładni literalnej. Pan prokurator Dariusz Barski jest Prokuratorem Krajowym. Skierowanie pisma (pisma, nawet nie decyzji, to nie przypadek!) z informacją o nieskuteczności powołania nie zmienia stanu prawnego. I każdy prawnik to wie. Od 12 stycznia 2024r. decyzja o powołaniu Prokuratora Dariusza Barskiego na Prokuratora Krajowego nadal wiąże. Nie można decyzji uchylić pismem. To każdy prawnik też wie.
- Szczegóły
- Odsłon: 260
Przepis na anarchię:
1. wymyśl rozwiązania niezgodne z Konstytucją, prawem np.
- stwierdzenie, że uchwały KRS rekomendujące kandydatów na sędziów są nieważne (ale uwaga, nie wszystkie, ot takie to pokrętne myślenie, część uchwał ważnych);
- Szczegóły
- Odsłon: 520
Sędzia Igor Tuleya stwierdza, że „czynny żal” nie jest pomysłem środowiska sędziowskiego. Jest ciekawy skąd wzięła się taka dziwna wrzutka. Na to pytanie zna odpowiedź Pana kolega, prezes Iustitii.
- Szczegóły
- Odsłon: 278
Posłanka z Lewicy w pewnym programie mówi o dużej liczbie wakatów sędziowskich dla sędziów, którzy będą „cofani”. I co gorsze mówi o podziale sędziów na „czarnych”, „szarych” i „białych”. Władza wykonawcza podczas spotkania z udziałem Ministra Adama Bodnara i Szefa Lewicy podzieliła sędziów według swoich przekonań.
- Szczegóły
- Odsłon: 277
Media piszą – Minister cofa awanse sędziów. To możliwe? Władza wykonawcza może zdegradować sędziego, „cofnąć” powołanie na urząd sędziego sądu wyższego rzędu? To praworządne? Czy też Minister deleguje sędziego na jego wniosek, bo sędzia chce się przypodobać władzy na wypadek zapowiadanej weryfikacji? Sędzia się „układa”? Czy to zgodne z etyką? Po zmianie władzy wykonawczej sędzia ma wątpliwości co do swojego statusu?
- Szczegóły
- Odsłon: 374
Sądy w Warszawie liczyły na uczciwość, legalizm, standardy. Dostały łamanie prawa, wyciąganie „klocków” (dla niewtajemniczonych: to zgodnie z nomenklaturą sędzi Marty Kożuchowskiej-Warywody, członka Iustitii, dyrektora jednego z departamentów w Ministerstwie, zawieszanie członków Kolegium, aby opinia Kolegium była zgodna z oczekiwaniem Ministra) i ponowny nieuzasadniony „akt oskarżenia” w tej samej sprawie. Dostały też Kolegium z członkami, których chciał Minister, i opinie, jakich oczekiwał Minister.
- Szczegóły
- Odsłon: 412
Zasłyszawszy gdzieś na mieście, że oto pojawił się Jednoosobowy Skład Orzekający, który uchylił wyrok – nie znalazłszy absolutnie niczego na sędzię orzekającą w pierwszej instancji – tylko i wyłącznie z tego powodu, że sędzia ta nominowana została na wniosek KRS "w składzie ukształtowanym itd. itd..” (PT Czytelnicy znają tę mantrę na pamięć) – Autor bloga zmrużył na chwilę powieki, a wtedy jego oczom ukazał się pewien staw i zbliżający się do niego z pochyloną do ataku lancą jeździec. Szczegóły wypadku przedstawia bliżej:
BAJKA TYLKO DLA DOROSŁYCH O DZIELNYM UŁANIE
(proszę nie czytać dzieciom, a już zwłaszcza przed zaśnięciem)
- Szczegóły
- Odsłon: 447
Pani dyrektor z Ministerstwa Sprawiedliwości udzieliła wywiadu. To taka „gra” Iustitii (podobno „niemal” – owo „niemal”, tak jak „prawie”, robi różnicę – zatem podobno niemal 40 procent sędziów to członkowie tego stowarzyszenia – ciekawe czy są wśród nich także –jak mawia Prezes stowarzyszenia – „neony” i „liściarze”). Prezes Iustitii udziela wywiadu, pani sędzia – członek Iustitii udziela wywiadu. Pan prezes mówi: zmiany idą za wolno, pani sędzia, że szybciej byłoby barbarzyństwem, a tak jest wolno, ale też na B – Bezprawnie.
Z wywiadu dowiadujemy się:
- Szczegóły
- Odsłon: 414
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma morzami, gdzieś bardzo daleko stąd… o pardon, stare nawyki. Zatem: tak naprawdę ani tak dawno temu, ani tak daleko stąd, bo właściwie tu i teraz, leżało sobie ledwie dysząc sądownictwo niby smok po spotkaniu z Wiedźminem, krwią brocząc i resztkę pary nozdrzami wypuszczając. I radzili mędrcy Iustycjanie, jakby tu zaradzić, i debatowali uczeni Temicjanie, co by tu zrobić, aby sądownictwu pomóc, gdy nagle zjawił się mąż uczony, który receptę obiecał, toteż Ministrem Sprawiedliwości z miejsca mianowany został. I wnet, ledwie parę razy księżyc obrócił się na niebie, cudowny środek zaaplikował, zawstydzając rzesze uczonych, panelistów i magów prostotą i skutecznością wprowadzonego medykamentu. Otóż paprotki zaczął Minister do sądów ławnikom wysyłać, by mocą ich zetlałe siły orzeczników wspomóc.
- Szczegóły
- Odsłon: 541
Prezes Iustitii ponownie atakuje. Językiem, który pasuje do polityka, a nie sędziego – profesora (uczelnianego, ale jednak profesora). Prezes dostrzega „sukcesy” i chwali Ministra. Za środki z KPO (one były przecież pewne po zmianie rządzących), za to, że Bruksela zaprzestała ścigać Polski za naruszenie praworządności (a może nie było naruszenia, skoro wystarczyły do tego zmiany kadrowe i nie trzeba było żadnych zmian legislacyjnych), za „odzyskanie” prokuratury, ale tylko częściowe (metodą na rympał, bo rano jest prokurator krajowy, przecież musi rozpoznać wniosek Ministra, a potem eureka, odkrycie Ministra, po zapoznaniu się z zewnętrznymi opiniami na polityczne zlecenie – bez podstawy prawnej, której nadal minister niestrudzenie szuka, że prokurator nie mógł wrócić ze stanu spoczynku).
Ale Prezes Iustitii już nie tupie nogami, już tylko powłóczy nogami bo… ugrzązł na mieliźnie.
Zarzuty i postulaty które zgłasza Pan profesor :
- Szczegóły
- Odsłon: 551
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim wyraża „dezaprobatę wobec prowadzonej publicznie przez prezesa Sądu (…) agitacji religijnej będącej jawną manifestacją światopoglądu opartego na przekonaniach, których nie podziela część polskiego społeczeństwa”. Dalej Zgromadzenie „potępia publiczne demonstrowanie przez sędziego poparcia dla jakiejkolwiek doktryny religijnej”, aby w końcu wyrazić pogląd, że „przekonaniu o neutralności światopoglądowej sędziego nie sprzyja również publicznie deklarowana przynależność do wspólnoty religijnej, której przedstawiciel jest znany z internetowych wystąpień o wydźwięku homofobicznym, uderzającym w podstawowe prawa człowieka”.
- Szczegóły
- Odsłon: 365
Temida ma trzy atrybuty: opaskę (Temida nie widzi kogo sądzi, jak wygląda, jak jest ubrany, ma tylko słyszeć argumenty, opaska gwarantuje bezstronność), wagę (ważenie racji i argumentów stron), miecz (symbol zakończenia (ucięcia sporu), ale także znak, że zamach na Temidę może spotkać się z surową reakcją).
Czytam: były sędzia wyznacza ścieżki, aby przywrócić obywatelom „pełnię prawa do sądu”, tak jakby prawo to nie było pełne.
Zdaniem byłego sędziego ścieżki są proste: po pierwsze – prosty język pouczeń, zawiadomień, wezwań; po drugie – poprawa systemu nieodpłatnej pomocy; po trzecie – upowszechnienie mediacji; po czwarte – odejście od papieru do zaawansowanej technologii; po piąte – systemowe wsparcie psychologiczne dla sędziów.
- Szczegóły
- Odsłon: 384
Koniec groteski. Zgromadzenie sędziów pogrzebało samorządność sędziowską?
c.d. wpisu z dnia 15 maja 2024 r.
Wiadomość z ostatniej chwili. Donosi Gazeta Wyborcza (południe Polski). Oto Zgromadzenie sędziów rekomenduje Ministrowi troje kandydatów na prezesa Sądu. Autor informacji z wypiekami na twarzy (zapewne) wymienia kandydatów: kandydatka B, kandydat A i kandydat C. Kolejność nieprzypadkowa. Ma zostać powołana kandydatka B. Nie kandydat A – rekomendowany wcześniejszą uchwałą tegoż Zgromadzenia. Ministrowi kandydat A się przecież nie spodobał. Sędzia sądu dyscyplinarnego, a feee. Nie spodobała się też sama uchwała, bo Zgromadzenie chciało wybić się na niepodległość. A tu…
- Szczegóły
- Odsłon: 399
Rozwiązanie systemowe pilnie poszukiwane, czyli przychodzi Pełnomocnik Ministra do wydziału „frankowego” a tam „neosędziowie”
Setki, tysiące spraw „frankowych”. Sędziowie czytają pozwy, zarzuty, odpowiedzi na pozwy, zabezpieczają powództwa, wydają wyroki, uzasadniają. Wpływ spraw „frankowych” idzie w setki i tysiące, a jego końca nie wydać. Tym bardziej, że kancelarii „frankowych” do wyboru, do koloru, a wygrana zasadniczo gwarantowana. I tak fala pozwów nieprzerwanie wypełnia po brzegi stosowne repertoria, puchną szafy na akta i wokandy, a sędziowie ponadludzkim wysiłkiem, nie szczędząc starań, kosztem odpoczynku i życia prywatnego, rozstrzygają kolejne sprawy, daremnie wyglądając od czasu do czasu jakichkolwiek działań resortu w kierunku rozwiązania narastającego problemu.
- Szczegóły
- Odsłon: 495
„Gdy nie wiem, co robić, to na wszelki wypadek wolę zachować się przyzwoicie”
Prolog – otwarcie wyścigu.
Wniosek Ministra o odwołanie Prezesa sądu, zawieszenie prezesa. W sądzie władzę przejmuje Wiceprezes, który pełni tę funkcję na skutek wniosku i zaufania prezesa.
Etap 1.
Negatywna opinia Kolegium. Kolegium, po opuszczeniu obrad przez Wiceprezesa sądu, podejmuje uchwalę przeciw odwołaniu Prezesa.
Etap 2.
Wiceprezes zwleka z przesłaniem Ministrowi uchwały Kolegium. Usprawiedliwia Ministrowi w piśmie swoją nieobecność na Kolegium. Miał dopilnować opiniowania. Nie dopilnował. Po uchwale Kolegium – desperacko inicjuje/popiera apel części sędziów o odwołanie Prezesa. Apel podpisują sędziowie, którzy przechodząc do sądu wiedzieli, kto jest Prezesem, od kogo przyjmują funkcje.
- Szczegóły
- Odsłon: 422
Akt pierwszy.
„N” jak …naiwność.
Komunikaty Ministerstwa Sprawiedliwości prawie codziennie donoszą o kolejnych „sukcesach”. Osiągnięcia w postaci odwołania prezesów sądu muszą obywatelom i sądom, bo innych sukcesów nie ma, wystarczyć.
Tak też było w jednym z sądów na południu Polski.
Minister świętuje. Ma pozytywną opinię „kolegium właściwego sądu”. Odwołuje prezesa. Sukces.
- Szczegóły
- Odsłon: 907